Odpowiedź na interpelację w sprawie nielegalnie pracujących obcokrajowców w kontekście narastającego zjawiska bezrobocia w Polsce
Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na interpelację pana posła Andrzeja Gargasia (pismo pana marszałka z dnia 3 kwietnia br., znak: SPS-0202-6210/01) w sprawie prowadzenia przez cudzoziemców nielegalnej działalności handlowej na polskich bazarach, uprzejmie informuję, co następuje.
Podstawowym aktem prawnym regulującym dopuszczanie cudzoziemców do polskiego rynku pracy jest ustawa z dnia 14 grudnia 1994 r. o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu (DzU z 2001 r. nr 6, poz. 56). Art. 50 ust. 1 tej ustawy nakłada na pracodawcę zamierzającego zatrudnić cudzoziemca lub powierzyć mu na terytorium Polski inną pracę zarobkową konieczność uzyskania stosownego zezwolenia starosty powiatu, a na cudzoziemca - obowiązek uzyskania wizy pobytowej z prawem do pracy lub karty czasowego pobytu oraz zgody na pracę. Oznacza to, że cudzoziemiec musi uzyskać zgodę na pracę w przypadku zatrudnienia w ramach pracowniczego stosunku pracy (umowy o pracę) bądź wykonywania innej pracy zarobkowej definiowanej w ustawie jako wykonywanie pracy na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia, umowy o dzieło albo w okresie członkostwa w rolniczej spółdzielni produkcyjnej lub spółdzielni kółek rolniczych (usług rolniczych).
Jak wynika z powyższego, handel bazarowy na własny rachunek, który towarzyszy pobytowi cudzoziemców na terytorium Polski, wykracza poza zakres podmiotowy przywołanej ustawy, a cudzoziemcy zajmujący się taką działalnością nie muszą uzyskiwać zezwoleń na pracę.
Z informacji uzyskanych w Ministerstwie Gospodarki wynika, iż brak jest aktów prawnych regulujących handel bazarowy w Polsce. Uchylając w ubiegłym roku dekret o targowiskach, uznano, że tę sferę działalności winien regulować rynek, a tworzenie prawa w tym zakresie jest zbędne. Ministerstwo Gospodarki nie posiada wyspecjalizowanych służb, które mogłyby kontrolować bazary pod kątem legalności prowadzonego handlu i rozmiarów tego zjawiska. Inspekcja Handlowa podległa prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w informacji o wynikach kontroli w handlu przeprowadzonych w 2000 r. nie podnosiła tematu nielegalnej działalności cudzoziemców.
W ramach utworzonego w 1993 r. systemu urzędów pracy funkcjonowały służby kontroli legalności zatrudnienia. Ich zadaniem było m.in. przeciwdziałanie nielegalnemu zatrudnieniu cudzoziemców. Dla zwiększenia efektywności podejmowanych działań służby te, na mocy porozumień o współpracy ze Strażą Graniczną, Policją, Państwową Inspekcją Pracy, urzędami skarbowymi i ZUS, podejmowały wspólne akcje kontrolne na terytorium całego kraju. Z biegiem lat nabierały doświadczeń i osiągały coraz lepsze wyniki. Niestety, z dniem 1 stycznia 2000 r. w wyniku przejęcia służb zatrudnienia przez samorządy terytorialne system urzędów pracy przestał istnieć, a zadania związane z kontrolą legalności zatrudnienia przekazane zostały na szczebel powiatowy. Resort pracy stracił praktycznie możliwość bezpośredniego oddziaływania na te służby. Niedostateczne warunki prowadzenia kontroli, w tym brak wyposażenia technicznego, transportu, lokali, etatów i środków finansowych w powiatach, sprawiły, że skuteczność tych służb radykalnie zmalała. Brak woli niektórych starostów do prowadzenia działalności kontrolnej spowodował, że w ubiegłym roku 80 powiatów nie podjęło tych czynności. W sposób znaczący zmalała także liczba przeprowadzanych kontroli.
Niemniej jednak na podstawie sygnałów otrzymywanych od tych służb, które przy okazji wykonywania swoich ustawowych obowiązków wyłapują także osoby zajmujące się nielegalnym handlem bazarowym, można przypuszczać, że naruszane są tu przepisy ustawy o cudzoziemcach. Obcokrajowcy prowadzący handel bazarowy przybywają bowiem do Polski jako turyści, w ramach ruchu bezwizowego bądź na podstawie wiz turystycznych, wykorzystując pobyt w naszym kraju w celu innym niż deklarowany. Trudno bowiem przypuszczać, by osoby te zgłaszały prawdziwy cel podróży, z czym wiążą się bardziej skomplikowane procedury wizowe i wyższe opłaty niż w przypadku przyjazdu turystycznego. Przypadki takie zgłaszane są wprawdzie Policji bądź Straży Miejskiej, jednak ze względu na znikomą szkodliwość społeczną cudzoziemcy ci na ogół nie ponoszą z tego tytułu większych konsekwencji.
W bieżącym miesiącu odbyło się w Sejmie RP pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu. Przewiduje on m.in. gruntowne zmiany zasad dopuszczania cudzoziemców do polskiego rynku pracy, a także przekazanie zadań związanych z kontrolą legalności zatrudnienia właściwym terytorialnie wojewodom. Spodziewam się, iż propozycje zmian ustawowych, a zwłaszcza próba odtworzenia służb kontrolnych i przywrócenia im rangi sprzed 2000 r., będą miały wpływ na ograniczenie nielegalnego podejmowania pracy przez cudzoziemców w naszym kraju. Sądzę, że uda się wówczas reaktywować współpracę służb zaangażowanych w zwalczanie wszelkich przejawów patologii związanej z pobytem cudzoziemców w Polsce.
Niezależnie od zmian w ustawie o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu w ramach dostosowywania naszego prawa do norm obowiązujących w państwach członkowskich Unii Europejskiej uregulowane będą także kwestie nieznane dotychczas w polskim prawie, dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej, w tym również handlowej, w formie samozatrudnienia.
Spodziewam się, że planowane działania umożliwią skuteczniejsze niż dotychczas zwalczanie omawianego zjawiska, bowiem w aktualnym stanie prawnym nie jest to w pełni możliwe.
Z poważaniem
Minister
Longin Komołowski
Warszawa, dnia 18 maja 2001 r.
- Odpowiedź na interpelację w sprawie powstawania warunków do nieuczciwej prywatyzacji służby zdrowia
- Interpelacja w sprawie składki na ubezpieczenie zdrowotne od osób pracujących na etacie i prowadzących dodatkowo zarejestrowaną działalność gospodarczą
- Interpelacja w sprawie możliwości tworzenia dzielnic w gminach liczących do 50 tys. mieszkańców
- Odpowiedź na interpelację w sprawie modernizacji dworca kolejowego w Białymstoku
- Odpowiedź na interpelację w sprawie polityki państwa wobec problemu organizmów i żywności modyfikowanych genetycznie