Debaty i Ustawy Sejmowe - principle.com.pl - Interpelacja w sprawie braku decyzji lokalizacyjnej autostrady A-4 na odcinku Bochnia-Tarnów oraz konsekwencji z tego wynikających

Interpelacja w sprawie braku decyzji lokalizacyjnej autostrady A-4 na odcinku Bochnia-Tarnów oraz konsekwencji z tego wynikających

   Szanowny Panie Ministrze! Z końcem lutego 2005 r., skutkiem stanowiska NSA podtrzymującego wyrok NSA z dnia 29 czerwca br. uchylający decyzje Wojewody Tarnowskiego z 1998 r. oraz decyzje Prezesa Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast z 1999 i 2002 r., przedmiotowe decyzje lokalizacyjne autostrady A-4 na odcinku Bochnia-Tarnów zostały uchylone. Jak Pan Minister raczył poinformować w odpowiedzi na moją interpelacją z dnia 12.07.2004 r., iż: cyt. ˝(...) odcinek autostrady A-4 Bochnia-Tarnów nie posiada prawomocnej decyzji lokalizacyjnej z uwagi na wyrok NSA z dnia 29 czerwca br. uchylający decyzje Wojewody Tarnowskiego z 1998 r. oraz decyzje Prezesa Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast z 1999 i 2002 r. Do chwili obecnej planowana inwestycja prowadzona jest zgodnie z założonym harmonogramem, który zakładał uzyskanie pozwolenia na budowę 30 czerwca 2006 r., a zakończenie budowy na koniec 2008 r. Jednakże w wyniku ww. wyroku termin jej realizacji może być zagrożony. GDDKiA rozważa zgłoszenie skargi kasacyjnej do NSA. Jeżeli ostatecznie okaże się, że nie istnieją przesłanki przemawiające za złożeniem skargi kasacyjnej i trzeba będzie uzupełnić dokumentację lokalizacyjną z 1998 r. (zgodnie z wymogami ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg krajowych), to przewiduje się, że prace te zajmą około roku. Pragnę nadmienić, że na tym odcinku rozpoczęto już proces nabywania nieruchomości.˝

   Jak już teraz wiadomo, odcinek Autostrady A-4 Bochnia-Tarnów, decyzji lokalizacyjnej nie posiada. W związku z tym tak opóźnienia, jak wzrost kosztów inwestycji zapewne wzrosną.

   Jeżeli chodzi o koszty przedmiotowej inwestycji, to Pan Minister poinformował w odpowiedzi na moją interpelację z dnia 12.07.2004 r. iż cyt.: ˝Zakłada się, że ogólny koszt realizacji inwestycji wyniesie 1755 mln zł. W 2004 r. przewidziano na realizację prac dokumentacyjnych dla przedmiotowego zadania 9000 tys. zł, na nabycie nieruchomości przeznacza się 71 680 mln zł, a na ratownicze badania archeologiczne - 17 700 tys. zł. Powyższe środki finansowe będą przeznaczone z budżetu, rezerwy celowej, rezerwy integracyjnej oraz Krajowego Funduszu Drogowego.˝ Obecnie natomiast mówi się już o kwocie 2 mld zł.

   Jeżeli chodzi o decyzję lokalizacyjną, przewidziany w niej przebieg planowanej autostrady A-4 w okolicach Tarnowa, tj. przez miejscowości: Wierzchosławice, Mokrzyska i Ostrów, sprawia wrażenie nie do końca przemyślanego. Trasa ma bowiem przebiegać przez środek miejscowości, w terenie zabudowanym, tuż przed oknami mieszkańców - w niektórych przypadkach nawet 3 metry, przez zabudowaną ulicę. Okazuje się, że projekt autostrady na tym odcinku nie został w ogóle uzgodniony z mieszkańcami tamtejszych miejscowości. Naturalne więc było, że finał takiego postępowania będzie w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, który w końcu czerwca br. ostatecznie przychylił się do stanowiska mieszkańców i uchylił wszystkie dotychczasowe decyzje urzędów dotyczące planowanego przebiegu autostrady na przedmiotowym odcinku, wstrzymał ich wykonanie i nakazał ponowne wytyczenie trasy, tym razem już z udziałem zainteresowanych i po zasięgnięciu opinii ekspertów. Ponadto przy wytyczaniu trasy posłużono się niewłaściwymi dokumentami (tzw. podkładami geodezyjnymi), a po wykryciu błędów decyzji nie zweryfikowano.

   Jeżeli chodzi bezpośrednio o przyczynę uchylenia decyzji lokalizacyjnej, to stwierdzono błędy proceduralne - pomylono kilka działek. Wojewódzki Sąd Administracyjny w 2004 r. na skutek skargi złożonej przez mieszkańców z miejscowości Morzyska oraz mieszkańca Ostrowa koło Tarnowa, którzy domagali się odsunięcia trasy od ich domów, uchylił decyzję lokalizacyjną wydaną w 1998 r. przez Wojewodę Tarnowskiego. Zgodnie ze stanowiskiem prezentowanym przez dyrektora oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie ów błąd proceduralny polegał na tym, że o postępowaniu nie poinformowano jednego mieszkańca.

   Ponadto podnieść do rangi problemu poważnego i zwrócić szczególną uwagę należy na fakt, iż zgodnie z uchyloną decyzją lokalizacyjną przebieg autostrady A-4 został tak zaprojektowany, iż wymagałby przebudowy sieci drogowej, na którą zostałby skierowany ruch samochodowy z węzłów autostradowych ˝Szarów˝, ˝Bochnia˝, ˝Brzesko˝, ˝Wierzchosławice˝, ˝Krzyż˝ - obecnie są to drogi niedostosowane do tego celu - nie posiadają odpowiednich parametrów technicznych, tzn. obiekty mostowe i nawierzchnie nie posiadają odpowiednich nośności, nienormatywne łuki i spadki oraz brak poboczy uniemożliwiają rozprowadzenie ciężkiego ruchu samochodowego. Ponadto nie zapewniają rozprowadzenia tego ruchu w istniejącą sieć dróg krajowych i wojewódzkich. Przykładowo, aby z projektowanej autostrady A-4 w miejscowości Krzyż dostać się na drogę krajową E-4, trzeba przejechać cały Tarnów. Trudno wymagać, żeby samochody jadące od Przemyśla w tym samochody ciężarowe, przejeżdżały przez cały Tarnów, zjeżdżając z drogi krajowej na autostradę A-4, by dalej w kierunku Krakowa podróżować już autostradą. Pomijając w tym miejscu, że centrum miasta nie jest w ogóle dostosowane do ruchu tranzytowego, w szczególności przejazdu przez niego samochodów ciężarowych i w tym celu buduje się właśnie obwodnicę, trudno taki manewr uznać za racjonalny i zasadny i w ogóle założyć, że będzie wykonywany. Tym samym zamiast podróżować autostradą większość samochodów jadących od strony Przemyśla nie będzie jeździć autostradą, ale dalej drogą krajową E-4, natomiast jadący od strony Krakowa będą zmuszeni wykonywać irracjonalny manewr przejazdu przez miasto lub, zapobiegając tej operacji, wcześniej zjadą z autostrady na drogę krajową. Wniosek jest jeden, iż należało projektowaną autostradę skomunikować z obwodnicą Tarnowa.

   Niemniej jednak od Brzeska do Tarnowa wykupiono już 45% potrzebnych działek, czego konsekwencją jest staranie o wydanie decyzji lokalizacyjnej dla takiego samego przebiegu jak poprzednio! A więc ze wszelkimi konsekwencjami nieracjonalnego planowania.

   Dodać należy ponadto, iż samorządy lokalne, w gestii których znajduje się ta sieć drogowa, nie posiadają wystarczających środków finansowych, aby rozwiązać te problemy. Nie trzeba już dodawać, że dobrze skomunikowane otoczenie węzłów autostradowych staje się w naturalny sposób strefą intensywnego rozwoju gospodarczego, jak również jest niezbędne dla zrównoważonego rozwoju regionu.

   W związku z powyższym należałoby się zastanowić, czy decyzja lokalizacyjna Wojewody Tarnowskiego z 1998 r. wydana była z należytą starannością, bez naruszenia procedury, czy błędy są zawinione, nie doszło do zaniedbań, lekkomyślności, czy nawet świadomego i celowego działania, czy wytyczenie lokalizacji było obiektywne, zgodne z interesem społeczeństwa, zgodne z interesem Państwa, przecież wytyczanie autostrady oraz jej budowa to elementy newralgiczne, priorytetowe, strategiczne, doniosłe dla bezpieczeństwa i rozwoju Państwa oraz regionu. W opinii społecznej cała ta sytuacja odbierana jest jako działanie wyjątkowo lekkomyślne, noszące znamiona co najmniej nadużycia kompetencji, działanie ówczesnych władz oraz autorytarne i zamknięte na weryfikacje stanowisko resortu infrastruktury, niezwykle brzemienne w skutki, mające wymiar finansowy, społeczny i gospodarczy. Generuje poważne opóźnienia w ukończeniu inwestycji, narusza prawa obywateli i zaufanie do administracji publicznej, pociąga za sobą dodatkowe koszty, aż w końcu kompromituje organy władzy rządowej, przedstawiając ją jako agendę składającą się z ludzi niekompetentnych, ignorujących prawo, nieradzących sobie z podstawowymi sprawami, których działanie znajduje odzwierciedlenie w, delikatnie mówiąc, niepochlebnych artykułach prasowych.

   Należy również ustalić, czy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Krakowie dołożyła wszelkiej staranności w prowadzonym postępowaniu administracyjnym. Fakt, iż decyzja lokalizacyjna została uchylona, jak wynika z wypowiedzi dyrektora krakowskiego oddziału GDDKiA, z powodu niepowiadomienia jednego mieszkańca, stanowi swego rodzaju kuriozum. Tak ważna i strategiczna dla państwa inwestycja przepada z tak błahego powodu. Należy zatem ustalić, czy mamy tu do czynienia z niemożliwymi do przewidzenia przypadkami, za które nie ponosi winy kierownictwo krakowskiego oddziału GDDKiA, czy też było to zaniedbanie, lekkomyślność po stronie organu prowadzącego postępowanie. Jeżeli tak, wyciągnięcie odpowiednich konsekwencji wobec odpowiedzialnych za taki stan rzeczy jest pożądane i konieczne.

   Podkreślić należy, iż uchylenie przedmiotowej decyzji lokalizacyjnej autostrady A-4 odbiło się szerokim echem wśród społeczności nie tylko lokalnej, która żąda wyjaśnienia sprawy, wskazania winnych, pociągnięcia ich do odpowiedzialności, przedstawienia skutków finansowych, społecznych i gospodarczych braku przedmiotowej decyzji lokalizacyjnej.

   W związku z powyższym pytam Pana Ministra:

   1. Jakie skutki ekonomiczne, gospodarcze i społeczne spowoduje uchylenie decyzji lokalizacyjnej autostrady A-4 na odcinku Bochnia-Tarnów?

   2. Jakie są skutki finansowe uchylenia przedmiotowej decyzji? O ile wzrośnie koszt przedmiotowej inwestycji? Ile wyniosły dotychczasowe koszty procesowe? Ile wynosić będą koszty starania i uzyskania nowej decyzji lokalizacyjnej?

   3. Ile będzie kosztować cała inwestycja? Pan Minister wymienił bowiem kwotę 1755 mln zł, obecnie zaś mówi się już o 2 mld zł. Która kwota jest zatem prawdziwa?

   4. Jak fakt braku decyzji lokalizacyjnej autostrady A-4 na odcinku Bochnia-Tarnów wpłynie na terminowość realizacji inwestycji? Jakich można spodziewać się opóźnień? Czy do 2008 r. przedmiotowa inwestycja zostanie ukończona?

   5. Czy zdaniem Pana Ministra przebieg autostrady A-4 powinien zostać wytyczony tak samo? Przebieg autostrady zaprojektowany został tak, iż wymagałby przebudowy sieci drogowej, na którą zostałby skierowany ruch samochodowy z węzłów autostradowych ˝Szarów˝, ˝Bochnia˝, ˝Brzesko˝, ˝Wierzchosławice˝, ˝Krzyż˝ - obecnie są to drogi niedostosowane do tego celu, nie posiadają odpowiednich parametrów technicznych, tzn. obiekty mostowe i nawierzchnie nie posiadają odpowiednich nośności, nienormatywne łuki i spadki oraz brak poboczy uniemożliwiają rozprowadzenie ciężkiego ruchu samochodowego. Ponadto nie zapewniają rozprowadzenia tego ruchu w istniejącą sieć dróg krajowych i wojewódzkich. Przykładowo, aby z projektowanej autostrady A-4 w miejscowości Krzyż dostać się na drogę krajową E-4, trzeba przejechać cały Tarnów. Czy tak projektuje się autostrady? Czyż powyższe fakty nie przemawiają za tym, aby raz jeszcze przeanalizować przebieg autostrady A-4, uwzględniając całokształt okoliczności? Czy też należy dać priorytet faktowi, że 45% gruntu z przedmiotowego odcinka zostało już wykupione i nie należy tego zaprzepaścić? Co Pańskim zdaniem per saldo okaże się korzystniejsze dla społeczeństwa?

   6. Ile wyniosły koszty wykupu 45% gruntu pod budowę przedmiotowej autostrady na odcinku Brzesko-Tarnów?

   7. Czy decyzja lokalizacyjna Wojewody Tarnowskiego z 1998 r. wydana była z należytą starannością, bez naruszenia procedury, czy błędy są zawinione, nie doszło do zaniedbań, lekkomyślności, czy nawet świadomego i celowego działania, czy wytyczenie lokalizacji było obiektywne, zgodne z interesem społeczeństwa, zgodne z interesem Państwa? Przecież wytyczanie autostrady oraz jej budowa to elementy newralgiczne, strategiczne, priorytetowe i doniosłe dla bezpieczeństwa i rozwoju Państwa oraz regionu?

   8. Jak wynika z wypowiedzi dyrektora krakowskiego oddziału GDDKiA, decyzja lokalizacyjna została uchylona z powodu niepowiadomienia jednego mieszkańca. Czyż fakt ten stanowi swego rodzaju kuriozum? Tak ważna i strategiczna dla państwa inwestycja przepada z tak błahego powodu. Czy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Krakowie dołożyła wszelkiej staranności w prowadzonym postępowaniu administracyjnym? Czy aby na pewno mamy tu do czynienia z niemożliwymi do przewidzenia przypadkami, za które nie ponosi winy kierownictwo krakowskiego oddziału GDDKiA? Czy też może było to zaniedbanie, lekkomyślność po stronie organu prowadzącego postępowanie? Czy krakowski oddział GDDKiA prowadził postępowanie w należytej staranności? Jeżeli zawinił krakowski oddział GDDKiA, to czy osoby odpowiedzialne zostały pociągnięte do odpowiedzialności, czy wyciągnięte zostały odpowiednie konsekwencje wobec odpowiedzialnych? Jak można było przeoczyć jednego mieszkańca? Proszę o dokładne wyjaśnienie tej sprawy.

   Bardzo proszę Pana Ministra o rzetelną odpowiedź na powyższe pytania, przeanalizowanie podniesionych problemów oraz zajęcie odpowiedniego stanowiska, niezwłoczne podjęcie stosownych czynności i wyciągnięcie właściwych konsekwencji.

   Z poważaniem

   Poseł Marian Curyło

   Tarnów, dnia 4 marca 2005 r.





Pokarmy dla paletek kuchnie świata tanie wizytówki ActivLab Gainbody 30 Machine Man Białko Hi tec maszynyelektrotechnikaprezentacja maturalna - motyw dworku szlacheckiego na 20pktsprawdzony przez nauczyciela plan prezentacji maturalnej na maturę ustną Integracja emocjonalna hodowla ryb odzież dziecięca etykiety samoprzylepne Łódź schody granitowe