Interpelacja w sprawie prywatyzacji sektora Wielkiej Syntezy Chemicznej
Panie Ministrze! Uznałam za niezwykle ważną i pilną potrzebę zwrócenia szczególnej uwagi pana Ministra na kontynuację prywatyzacji przygotowywanej w dużym zakresie przez poprzedni rząd i odwołane częściowo władze spółki Nafta Polska (NP).
Nie ma najmniejszych wątpliwości, iż prywatyzacja zakładów tzw. Wielkiej Syntezy Chemicznej (WSCh) przesądzi o kształcie polskiego rynku chemicznego, nawozowego na najbliższe lata. Wybór inwestora zdecyduje o przyszłości takich firm jak Zakłady Azotowe w Kędzierzynie, Zakłady Azotowe w Tarnowie, Organika-Sarzyna, ich pracowników, a także całych regionów.
Należy zwrócić jednak uwagę, że Nafta Polska w trakcie procedur prywatyzacyjnych świadomie doprowadziła do ograniczenia konkurencji, a przez to możliwości wyboru najlepszych inwestorów dla czterech firm chemicznych.
Jakimi motywami kierowała się NP, decydując się na wybór tylko dwóch inwestorów dla firm WSCh. Wielce prawdopodobne jest, iż wybór dotyczyć może nawet jednego inwestora w przypadku eliminacji przez Naftę Polską (jak donoszą media z powodu dodatkowego obciążenia finansowego, o którym inwestor nie wiedział) spółki Ciech. Czy możliwa jest realizacja przez jednego inwestora wielomiliardowych programów inwestycyjnych? Inwestor ten, co chciałam podkreślić, ubiega się także równolegle o zakup firm z niezwykle kapitałochłonnej branży energetycznej.
Co zdecydowało o wyeliminowaniu z procesu zbycia akcji WSCh firm o wysokiej wiarygodności, niebudzącej wątpliwości sytuacji finansowej, gwarantujących najlepsze wywiązanie się z roli inwestora, takich jak m.in. PKN Orlen (Anwil), Yara i inne?
W pisemnie zdefiniowanym procesie prywatyzacji prowadzonym przez Naftę Polską występują proceduralne uchybienia. Dopuszczono do rokowań firmy wyłącznie wiarygodne o stabilnej kondycji i sytuacji finansowej, z wymaganym doświadczeniem w branży chemicznej. W kolejnym etapie podmioty spełniające owe kryteria przygotować winny plany inwestycyjne dla Spółek WSCh. Zarząd Nafty Polskiej podjąć miał decyzje o zakwalifikowaniu inwestorów do dalszego etapu wyłącznie, jak to deklarował publicznie, na podstawie tychże planów. Niemiłym zaskoczeniem okazał się fakt medialny ogłoszenia odrzucenia w kolejnym etapie oferentów, z powodu braku wiarygodności potencjalnych inwestorów! Czy taki wybór podparty lakonicznym komentarzem dla prasy przez członka Zarządu Nafty Polskiej służy przejrzystości prowadzonej prywatyzacji przez tę instytucję?
Jak można wytłumaczyć fakt, iż inwestora przy badaniu jednej z firm WSCh reprezentuje w zakładach 76 specjalistów?
- Czy nie jest to przypadek, że w momencie odstąpienia od prywatyzacji tejże firmy i wstąpienia inwestora na ścieżkę odszkodowawczą Skarb Państwa będzie musiał wypłacić tak wielkiej rzeszy doradców wielomilionowe odszkodowania?
- Czy badanie nie służy realizacji również innych, niezwiązanych z procesem prywatyzacji celów?
- Czy wybór firmy o niewielkim i krótkim doświadczeniu w branży chemicznej daje jakąkolwiek rękojmię wywiązania się z przyjętych zobowiązań?
- W czyim imieniu i interesie jest prowadzony ten proces?
- Czy prawdą jest, że firma ta jest zainteresowana jedynie wybranymi, lukratywnymi częściami prywatyzowanych zakładów?
Wartość prywatyzowanych przedsiębiorstw przekracza kilka miliardów złotych - czy oddanie tych podmiotów, za niewielkie pieniądze, leży w interesie Skarbu Państwa? Czy nie stanie się tak, że za nabyte przedsiębiorstwa zapłacą same przejmowane firmy, czyli Skarb Państwa? Co więcej, przy tak obranej ścieżce prywatyzacyjnej możliwa jest dalsza odsprzedaż tychże firm chemicznych innym inwestorom. Jakie korzyści z tak skonstruowanej ścieżki wynikają dla gospodarki państwa? Czy wybranego inwestora stać na realizację pakietów inwestycyjnych opiewających na miliardy złotych?
Dlatego proszę o odpowiedź na następujące pytania:
- Co Pan Minister, Nafta Polska, inne organy strzegące gospodarczych interesów państwa robią, aby ten interes prawidłowo zabezpieczyć? Czy przekazanie kontroli w ręce niewielkiej firmy gwarantuje rozwój i bezpieczeństwo tych przedsiębiorstw?
- Z publicznych informacji wynika, iż Prawo i Sprawiedliwość zamierzało w końcu 2005 r. zlikwidować wielce kosztowną spółkę, jaką jest Nafta Polska, a funkcję tę przejąć miał Skarb Państwa. Z zapowiedzi Ministerstwa wynika, że taki proces wreszcie jest przygotowywany, ma on trwać do czasu zakończenia przekształceń własnościowych WSCh. Co zdecydowało o połączeniu tych procesów oraz forsowaniu za wszelką cenę sprzedaży przedsiębiorstw? Czy jeszcze przed wynegocjowaniem warunków umów już zapadły decyzje sprzedaży wskazanym inwestorom?
- Dlaczego nie zmieniono zasady doboru członków do Rad Nadzorczych Spółek WSCh i nadal, jak to miało miejsce z pocz. 2006 r., funkcjonuje klucz przynależności partyjnej, a nie konieczna zasada merytorycznej znajomości problematyki branży?
Panie Ministrze! Dokończenie procesu prywatyzacji WSCh w obecnym kształcie może się odbić na sytuacji całej branży, dotknie pracowników, partnerów biznesowych tych firm, wpłynie w efekcie na całą gospodarkę kraju. Utrzymanie narzuconego przez poprzedników tempa prywatyzacji może dziwić, biorąc pod uwagę fakt, iż branży chemicznej sprzyja koniunktura i zakłady WSCh mogą w znacznej części same sfinansować programy inwestycyjne. Czy nie można odnieść wrażenia, że w zamęcie bieżących politycznych wydarzeń, stabilizowania państwa ten dyskrecjonalnie prowadzony proces prowadzi do zdestabilizowania istotnej części gospodarki.
Z wyrazami szacunku
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska
Warszawa, dnia 21 lutego 2006 r.
- Interpelacja w sprawie wykonywania usług przez przedsiębiorstwo Polskie Koleje Państwowe
- Interpelacja w sprawie podwójnego naliczania podatku VAT za dostawę ciepła i wody oraz odprowadzanie ścieków i wywóz śmieci
- Interpelacja w sprawie ustawy o organizmach genetycznie zmodyfikowanych
- Odpowiedź na interpelację w sprawie trudności występujących w sądownictwie
- Odpowiedź na interpelację w sprawie dofinansowania ośrodków szkoleniowych przy cechach rzemiosł z budżetu państwa lub budżetów samorządów